Przez dłuższy już czas ostatnio media głównego nurtu zalewają nas informacjami o ostatnich politycznych aferach. Promowane są marsze i protesty, kiełkują nowe, „świeże” osoby, kreowane na nowych przywódców, rewolucjonistów. Z początku olewałem ten temat. Myślałem, że to zwykła przepychanka polityczna opozycjonistów i obozu władzy, jednak cała ta sprawa urosła już do dosyć poważnych rozmiarów, co do której chciałbym wyrazić swoje zdanie oraz zaniepokojenie. Zaniepokojenie tym, jak atakowany jest rząd. Od razu jednak zaznaczę, że nie jestem bezkrytyczny do nowego rządu PiSu – to nie jest partia z mojej bajki, ale jednak jeśli faktycznie mamy szanować demokratyczne zasady, to trzeba pogodzić się z tym, że zostali oni wybrani w demokratycznych wyborach i dajmy im trochę czasu na wprowadzenie swoich reform. „Po owocach ich poznacie”. Zacznijmy od początku.

Jaki był poprzedni Prezydent, każdy widział. Ignorował społeczeństwo, wykazywał swoją niekompetencję oraz kompromitował się na arenie międzynarodowej. Polacy chcieli go zmienić i zrobili to. Prezydentem został człowiek z opozycji. Platforma Obywatelska poczuła, że im się grunt pali pod nogami i postanowili mianować kolejnych sędziów do TK – oczywiście kim mogą być osoby wybierane przez posłów PO? Również ludźmi z PO. Platforma ordynarnie złamała wtedy Konstytucje. Czy ktoś wtedy protestował? Czy media krzyczały o łamaniu demokracji? Czemu wtedy nie powstał KOD? PO poczuło, że w nadchodzących wyborach mogą stracić władzę i mianując nowych sędziów TK, chcieli ją sobie przedłużyć. Chcieli blokować ustawy PiSu, które zagrażałyby ich interesom partyjnym oraz poszczególnych wysoko postawionych ludzi. Wtedy było to do zaakceptowania. Nie było nagonki medialnej, nie było fali protestów.

Nic dziwnego, że nowy Prezydent nie przyjął zaprzysiężenia nowych sędziów wybranych przez rząd PO-PSL. PiS ma swoje pomysły i trzeba zrozumieć, że to co w tej chwili robi nowy rząd, to jeździ pługiem i sobie sprząta. Do tego, żeby wprowadzać swoje ustawy i reformy muszą sobie wyczyścić wszystko z pozostałości PO-PSLowskich, co jak dla mnie jest zrozumiałe. Faktem jest, że PiS złamał Konstytucję, ale PO i PSL robiło to również bardzo często. To nie jest wytłumaczenie oczywiście i to nie jest przyzwolenie do łamania prawa. Po prostu rozumiem, czemu tak robią i jest to dla mnie do zaakceptowania. Dzięki temu, że tak zrobili, jak coś faktycznie zrąbią, jeśli faktycznie PiS będzie rządził gorzej niż poprzednia koalicja, będzie można całą winą obarczyć PiS. Nie wykręcą się, że cały TK był platformerski i że blokowali, nie wykręcą się, że mieli koalicjanta i nie mogli przeprowadzić jakiś reform albo zaakceptować jakiś ustaw. Całą winę będzie można zrzucić na PiS.

Powstał Komitet Obrony Demokracji – w skrócie KOD, który organizuje marsze i protesty przeciwko temu, co zrobił PiS. Dziwi mnie jednak, dlaczego dopiero teraz, a nie wtedy gdy Platforma łamała Konstytucję, zabierano ludziom oszczędności z OFE, podnoszono wiek emerytalny czy obniżano wiek w którym dzieci mają zacząć chodzić do szkoły. Gdzie był KOD, jak rząd PO-PSL zmieliła miliony podpisów pod petycjami o referenda w sprawie JOWów czy za wiekiem posyłania dzieci do szkoły. Komitet chce bronić demokracji obalając demokratycznie wybraną władzę. Teraz razem z KODem w marszu idą takie osoby jak Schetyna, Giertych, Gronkiewicz-Waltz, Senyszyn i oczywiście Petru – który teraz jest wszędzie.

Ryszard Petru prezentuje dokładnie to samo co Platforma zanim zostali wybrani. Liberalne hasła, prywatyzacje niektórych sektorów, podatek 3×16 (prawie jak 3×15 Tuska). Wydaje się świeży, z dystansem. Nie dziwcie się jednak, jeśli oszuka Was tak samo jak Tusk oszukał Polaków. Od początku pojawienia się pana Petru w mediach, co chwilę wychodzą jakieś dziwne sprawy dotyczące jego. Podejrzenia nieprawidłowości związanych z finansowaniem partii .Nowoczesnej, kredyt, który otrzymał od banku na świeżą partię (nie tak łatwo dostać kredyt dla partii), jego powiązania z bankami, oraz to, że był takim trochę pupilem Balcerowicza. Ostatnio pojawiły się także podejrzenia o to, że Petru płaci ludziom, żeby przychodzili na protesty i pikiety. Nie ufajcie Petru, dlatego że już jakiś czas temu oszukał Polaków zapewniając, że kredyty we frankach są ok, żeby nie przewalutowali swoich kredytów we frankach na polskie złote, a sam dokładnie to zrobił – swój kredyt przewalutował. Petru jest promowany na nowego przywódce, na rewolucjonistę, na kogoś kto obali obecny rząd i będzie nowym uzdrowicielem i „wybrańcem narodu”. To jest bardzo niebezpieczne i nie dajcie się w to wkręcić.

10363113_737916303006080_5504202405418785611_n

Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłem Wam sytuację i spojrzycie na to trzeźwym okiem, nie będąc zmanipulowanymi przez media głównego nurtu jak Gazetę Wyborczą, całą Agorę, TVN itp. Niestety media publiczne jak Telewizja Polska również jest upolityczniona, dlatego nie polecam czerpania z tych mediów informacji. Polecam natomiast do obejrzenia na koniec dwa filmiki na samym dole. Trochę długie, ale tam wszystko jest lepiej rozjaśnione.