Czasami jest tak, że niestety przez nieodpowiedniego pracownika, może ucierpieć na tym dobre imię firmy. Przekonałem się o tym podczas dwóch sytuacji związanych z tym sklepem, choć było to jakiś czas temu, to nie pisałem o tym z braku czasu.

 Kupiłem kiedyś tani alkomat, po jakimś czasie stwierdziłem, że nie działa jak powinien. Czasem wykrywał alkohol, czasem nie, działał bardzo dziwnie. Od początku. W instrukcji było napisane, że co jakiś czas trzeba go kalibrować, ale skoro był nowy, to uważałem, że jest zepsuty. Nigdzie nie było napisane, że alkomat jest nieskalibrowany. Ani na pudełku, ani w instrukcji. Zdecydowałem się go oddać zgodnie z nową ustawą konsumencką. Dodam, że był kupiony w sklepie Saturn Galeria Bronowice w Krakowie. Reklamację postanowiłem złożyć w sklepie w Galerii Krakowskiej, ponieważ było dla mnie bliżej. Podchodzę do Pani i mówię, że kupiłem ten alkomat w tym sklepie i alkomat nie działa. Najpierw zapytała, czy skalibrowałem. Zacząłem tłumaczyć, że nigdzie nie było napisane, że jest nieskalibrowany, a jak kupuję jakiś produkt to chcę go mieć od razu gotowy do użycia, o ile nie zostało napisane inaczej na opakowaniu. Następnie pani kazała mi udać się do Galerii Bronowice, ponieważ ona nie może przyjąć reklamacji tutaj. Poinformowałem znowu panią, że owszem mogę tutaj reklamować produkt zakupiony w tej samej firmie, ale w innym miejscu i ona ma obowiązek tę reklamację przyjąć, ponieważ to ta sama firma. Równie dobrze mógłbym wysłać produkt i pismo na adres sklepu lub siedziby. Dokumenty, które pani mi podała były niezgodne z nową ustawą konsumencką, więc potraktowałem je jako pismo. Skreśliłem rzeczy, które były niezgodne z nową ustawą, o czym poinformowałem obszernie w uwagach. Niektórych dokumentów nie wypełniłem, o czym poinformowałem panią, że tego nie wypełnię, bo jest to niezgodne z nową ustawą konsumencką, na co pani niemile rzuciła w tonie PRLu “nie chce pan, to niech nie wypełnia, ja nie zmuszę pana przecież”. Na szczęście to był koniec kontaktu z tą panią, a Saturn zwrócił mi pieniądze. Jedynie radziłbym zatrudniać osoby kompetentne, lub szkolić takie osoby – również z bycia uprzejmym. Idealnym przykładem jest pan, który obsługiwał mnie przy następnej sytuacji.
Całkiem niedawno kupiłem słuchawki DENON w tej sieci sklepów. Po chwili użytkowania, stwierdziłem, że jedna słuchawka gra głośniej, druga ciszej. Na następny dzień udałem się do wspomnianego wyżej sklepu.
“Dzień dobry, w czym mogę pomóc?” – zapytał pracownik. Opisałem jak wygląda sytuacja i zapytałem, czy jest taka możliwość, aby wymienić od ręki te słuchawki, na nowe, identyczne. Pan chwilę spojrzał na zapakowane słuchawki, które przyniosłem oddać i powiedział “OK, nie ma problemu”. Jakież było moje zaskoczenie! Pracownik wydał mi dokument, poszedłem na halę sklepu, wybrałem takie same słuchawki i z tym dokumentem udałem się do kasy.
Słuchawki od razu sprawdziłem, były już OK i zadowolony z grającą muzyką w uszach poszedłem. Całość zajęła nie więcej niż 5 minut, serio :) Jak sobie pomyślę o standardowej procedurze reklamacyjnej, która trwa nieraz 4 razy dłużej, to mi się źle robi. Da się? Da! :)